MA-URI® Kraków © 2014

Klienci poproszeni o opinie na temat naszych sesji MA-URI® napisali do nas... :

 

Znacie to uczucie, kiedy boli Twoje ciało  i boli Twoja dusza?

Każdy z nas miał taki moment, kiedy już nic ze znanych Ci sposobów nie działa. Wtedy zaczynasz szukać czegoś nowego.

 

Bardzo długo opierałam się przed masażem. Bałam się czegoś, czego nie znam. Wiedziałam, że jeśli komuś pozwolę się masować to tylko mojej praktyczce.

Wierze, że rzeczy w naszym życiu przychodzą wtedy, kiedy jesteśmy gotowi. Przyszedł i na mnie czas.

Wiedziałam z jakim pytaniem i jaką intencją pojawiłam się u mojej Praktyczki. Wiedziałam, że jestem              w dobrych, ciepłych i cierpliwych rękach, które tak czy inaczej niosą ukojenie.

Zaskoczyła mnie atmosfera - moja Praktyczka zadbała o każdy szczegół. Ciepły pokój, pachnący, pełen świec, muzyka rozchodząca się po całym pokoju i jej oczy, które czekają, aby przyjąć to, czego ja już nosić nie dawałam rady.

Po kilku minutach na stole odleciałam...

Wyobraź sobie najpiękniejszy pokaz sztucznych ogni. Wyobraź sobie, że niektóre wybuchy zamiast iskierek mają najpiękniejsze kwiaty. Wyobraź sobie ciszę, którą stopniowo przerywa koncert orkiestry za Twoimi plecami. Wyobraź sobie, że powietrze jest rześkie, a Ty leżysz w miękkim hamaku i otulasz się kocem.

To co przeżywasz jest niepojęte. Zachwyca i przeraża na zmianę. Czujesz, że uczestniczysz w wyprawie do swojego wnętrza, której od dawna bardzo się bałaś lub bałeś.

I nie jesteś sam.

O Twoje ciało w tym czasie dba ktoś kto nie tylko cudownie masuje. Jest ktoś kogo ciche wsparcie czujesz     w każdym ruchu rąk. Ten ktoś pozwala Ci iść samemu i cały czas daje do zrozumienia, że jeśli tylko się wystraszysz jest obok. Czujesz jego przekaz płynący prosto z serca.

Czujesz się bezpiecznie.

Kiedy seans dobiega końca niemal czujesz przesłanie płynące z troskliwych rąk - "Idź w świat i już nigdy się nie bój tego co masz w środku".

Czy płakałam w trakcie - tak. Czy się bałam - tak. Czy poczułam tęsknotę - tak. Czy niemal czułam obecność ważnych dla mnie osób - tak. Czy poczułam szczęście - tak.

Czy poczułam ulgę i spokój - one ze mną zostały. I za nie dziękuję."

 

Regularna Klientka (30 lat) po pierwszej wizycie w październiku 2014

***

***

Moje doświadczenie z MA-URI przynosi we wspomnieniu..głęboki oddech. Ciepło, opieka, wspólny rytm           i odpuszczanie. Puszczanie, tego co ciało nazbierało w przeszłości, twardego, bolesnego i wypartego. Miękkość wody, siła Oceanu. Odkryłam nowe, ważne dla mnie połączenia w ciele. Odpuściłam kontrole, dostałam przepełniającą miłość. Cudownie. Dziękuję!

 

Dominika

***

Masaż polinezyjski, jakiego doświadczyłam przyniósł ulgę mojemu ciału jak i uwolnił mnie od trudnych emocji jak i bólu fizycznego w poszczególnych partiach ciala.

Samo spotkanie było wyjątkowe, a moja Praktyczka masuje z zaangażowaniem i miłością.

 

Klientka z 2014 roku po pierwszej wizycie w gabinecie

***

Po masażu rzuciłem palenie (na 4 miesiące). Poszedłem na masaż w trudnym dla mnie czasie i trochę postawiło mnie to do pionu - po zabiegu miałem wreszcie ochotę zadbać o siebie, zadbać o swoje ciało. Zdumiewające, ale tak to działa - troszkę jakby kontakt duszy z duszą. Polecam :)

 

Klient z 2014 roku, który odwiedza nas co parę miesięcy

***

Dotyk, który stanowi wspaniały relaks i uzdrowienie dla Ciała. Na tym jednak się nie zatrzymuje. Po chwili ten dotyk dociera głębiej, relaksuje i uzdrawia duszę, rozluźnia umysł. Nie było mi łatwo przyjść na pierwszą sesję. Nie wiedziałem do końca, czego się spodziewać. Jednak po jej zakończeniu poczułem, że z pewnością nie jest to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z MA-URI. Dziś, choć nie jestem jeszcze długoletnim klientem, mam całkowitą otwartość i chęć na kolejne sesje. 

 

Patryk - Klient, który przyszedł na sesję pierwszy raz w 2014 roku, od tego czasu odwiedził gabinet parokrotnie

***

Masaż ma-uri jest całkiem inny od pozostałych. Decydując się na pierwszą sesję nie miałam pojęcia o doznaniach jakie mogą towarzyszyć podczas masażu. Ten typ masażu zaczęłam doceniać dopiero po trzecim razie kiedy na prawdę poddałam się całkowicie osobie masującej. Ważne jest aby zaufać osobie, która wykonuje masaż wtedy tak naprawdę można poczuć przepływ energii oraz uwolnienie stresu. Podczas trzeciej sesji doznania i uczucia, które mi towarzyszyły sprawiły, że nie mogłam podnieść się z łóżka. Oczywiście nie z bólu ale z powodu emocji jakie uwolniły się podczas sesji. Bardzo polecam masaż polinezyjski. Jest to niesamowite doświadczenie i naprawdę pomaga.

 

Elwira - Klientka - opinia październik 2015

***

Dla mnie MA -URI" jest  pracą z ciałem, relaksem, kolejnym ciekawym doświadczeniem. Muzyka w połączeniu z tańcem wykonującego bodywork praktyka to mega doenergetyzowanie ciała.

Wypróbowałam wiele form pracy z ciałem i poza jogą to właśnie MA - URI  jest kolejnym odkrywaniem siebie.

Szczerze polecam taki rodzaj relaksu przy okazji oczyszczenia i zresetowania

 

Aleksandra - regularna klientka - grudzień 2015